Porady i ciekawostki

Spis treści:
I. Początki szydełkowania
II. Jak zadbać o szydełko?
III. Zrób sobie przerwę!
IV. Zorganizuj swoje miejsce pracy
V. Skoncentruj się na jednym projekcie
VI. Ups, coś się nie udało…
VII. Przygotuj siebie do szydełkowania
VIII. Jak opanować niesforny motek włóczki
IX. Eksperymentuj!
X. Rób zdjęcia swoich dzieł
XI. Szydełkowanie na wyjeździe
XII. Zaznacz, jakiej włóczki używasz!
XIII. Co zrobić, gdy musisz odłożyć robótkę
I. Początki szydełkowania
Zabierając się za naukę szydełkowania pamiętajmy, że od razu nic nikomu nie wychodzi idealnie. Warto przygotować się na to, że ścieg i kolejne oczka będą się od siebie różnić, a to może być spowodowane wieloma czynnikami.
1. Trzymanie szydełka
Najpierw trzeba nauczyć się odpowiednio trzymać szydełko, a potem.. znaleźć najwygodniejszy sposób dla siebie :) Nie wszystkie sposoby podawane na kursach czy w tutorialach muszą odpowiadać każdemu z nas. Najważniejsze, by znaleźć odpowiedni sposób dla siebie, by poczuć, że szydełko układa się idealnie. Wówczas nie przywiązujemy uwagi do szydełka, lecz możemy skupić się na tworzeniu wspaniałej robótki :)
2. Napięcie nitki czy włóczki
Do tego też trzeba dojść wolnymi krokami. By odpowiednio napinać włóczkę, trzeba najpierw sporo poćwiczyć, by “wyczuć” nitkę i szydełko. Niektórzy napinają za bardzo, inni utrzymują włóczkę za luźno. Sprawi to, że ścieg będzie albo zbyt napięty i nie będzie się rozciągał, albo luźny i nie będzie widać poszczególnych słupków. Gdy znajdziemy odpowiedni sposób na trzymanie szydełka i nawijanie dobrze napiętej włóczki, wtedy możemy zabierać się do pierwszych, prostych robótek.

3. Cierpliwość i trening

Aby “załapać”, o co w szydełkowaniu chodzi, trzeba duuuużo ćwiczyć i nie poddawać się! To przede wszystkim. Pokuszę się, by stwierdzić, że szydełkowanie, jak i inne robótki ręczne są dla cierpliwych ( ale mogę się mylić). A więc… życzę morza cierpliwości i do dzieła!

4. Dobre przygotowanie

Warto zacząć naukę od używania dużego szydełka ( polecam 5.0 mm, ja zaczynałam od takiego), bo wówczas łatwo nawinąć włóczkę i dokładnie widać wszystkie oczka we wzorze. Łatwo również policzyć poszczególne oczka, jeśli chcemy się trzymać konkretnego schematu. Polecam także grubą włóczkę, ale by nie iść w koszty i nie wydawać pieniędzy na nową. Można użyć starej, która poniewiera się w domu lub spruć stary, niepotrzebny i nienoszony sweter lub szalik i posłużyć się odzyskaną włóczką. Do ćwiczeń ta nam wystarczy, a jak nabierzemy wprawy, wówczas można szaleć po pasmanteriach i robić olbrzymie zapasy przepięknych włóczek :)

II. Jak zadbać o szydełko?

Szydełko, jako główne narzędzie naszej pracy, jest bardzo ważne, więc musimy nauczyć się o nie odpowiednio dbać. Szydełka są dostępne obecnie w przeróżnych rozmiarach i wykonane z różnych tworzyw ( drewniane, bambusowe, aluminiowe – na początek polecam właśnie aluminiowe). O każde jednak trzeba odpowiednio się zatroszczyć. Warto od czasu do czasu przemyć delikatnie szydełko w ciepłej wodzie z mydłem, by zmyć z niego wszelkie nieczystości. Cały brud, który zbiera się na naszych palcach ( z tego, co dotykamy), a także resztki kremów do rąk czy innych oleistych substancji osadzają się na szydełku. Jeśli Twoje szydełko nie chce łatwo przechodzić przez oczka, blokuje się podczas szydełkowania – to najwyższy czas, by je umyć!

III. Zrób sobie przerwę!

Gdy zabierasz się do szydełkowania upragnionej rzeczy, nie liczysz czasu i chcesz jak najszybciej ją ukończyć. A wielogodzinne szydełkowanie bez przerwy może skończyć się zakwasami, bolącymi ramionami i nadgarstkami oraz zziębniętymi palcami… A wystarczy zrobić sobie co jakiś czas krótką przerwę. Najlepiej poruszać wtedy palcami, pogimnastykować nadgarstki, by zmienić dość monotonną i wymuszoną pozycję, której wymaga szydełkowanie. Wtedy mamy pewność, że krew dopłynie do końcówek palców sprawiając, że będą one cały czas ciepłe. Nie będą nas również męczyć skurcze.

Każdy z nas ma swoje miejsce do szydełkowania, swój ulubiony fotel, materac czy sofę. Pamiętajmy, by również od czasu do czasu kontrolować swoją pozycję, by nie garbić się. Siedzenie przez dłuższy czas w jednej, złej pozycji nie przyczyni się do doskonałej formy naszego kręgosłupa. Róbcie przerwy, wstawajcie, spacerujcie choć kilka minut… i sprawdzajcie swoją postawę podczas szydełkowania 🙂

IV. Zorganizuj swoje miejsce pracy

Zamiast biegać po całym domu i przeszukiwać kolejne szuflady, trzymaj wszystkie potrzebne akcesoria blisko siebie i w jednym miejscu. Jak to zrobić? Użyj do tego starego pudła, kosza, nawet pudełka po butach czy dziecięcego pudełka na zabawki – jeśli dzieci już go nie używają i pozwolą Ci z niego skorzystać 🙂 W zależności od tego, jak wiele masz włóczek, zorganizuj ich ułożenie tak, by nie musiały poniewierać się po całym domu. W miejscu, gdzie tradycyjnie szydełkujesz czy robisz na drutach (tak, ta rada tyczy się chyba wszystkich robótko-maniaków) ustaw swoje pudełko, worek czy kosz. Przechowuj w swojej skrytce wszystko, co będzie Ci najbardziej potrzebne – włóczki, szydełka czy druty, nożyczki, igłę do wplatania końcówek włóczki, markery, itp. Gdy potrzebujesz czegoś, nie musisz marnować czasu na szukanie po całym domu. W osobnym pudełku możesz trzymać resztki włóczek, a gdy nazbiera ich się trochę, zajrzyj do niego i stwórz coś pięknego i niepowtarzalnego właśnie z resztek. W robótkowej skrytce możesz przechowywać także rozpoczęte robótki, a nawet te zakończone, jeśli chcesz mieć pewność, że wszystkie Twoje prace są w jednym miejscu. Spróbuj, a przekonasz się, jak dobra organizacja ułatwi Ci pracę!

V. Skoncentruj się na jednym projekcie

Tak to już jest, że widząc kolejny ciekawy wzór, pragniemy zacząć szydełkować następną rzecz. Albo w głowie kłębią się kolejne pomysły i chcemy szybko wyszydełkować kilka rzeczy praktycznie w tym samym czasie. Od razu polecam koncentrację na jednej rzeczy. A dlaczego? Gdy zaczniemy robić jedną rzecz, myśląc w tym samym czasie o kolejnej, nigdy nie będziemy perfekcyjni i zaczniemy robić szybko, niedokładnie, omijać oczka lub po prostu przestaniemy się starać. Najgorsze, gdy zaczniemy jeden projekt i zaraz kolejny, wtedy marne szanse, że w krótkim czasie powrócimy do pierwszej, nieskończonej rzeczy. Lepiej więc skończyć jedną, a potem zabrać się do następnej i cieszyć się estetycznym wykonaniem oraz własną oryginalnością i pomysłowością.

VI. Ups, coś się nie udało…

Kończymy szydełkowaną rzecz, a ona… nie wygląda tak, jak powinna. Najczęściej brakuje oczka w którymś rzędzie i potem dalsza część projektu wygląda inaczej. Jeśli odpowiednio wcześnie zorientujesz się, że brakuje oczka lub robisz coś inaczej niż we wzorze, po prostu rozpruj swoją pracę do momentu, w którym wystąpił błąd. Jeśli dana rzecz jest już skończona, czasem warto po prostu naciągnąć włóczkę w jedną i drugą stronę, co często sprawia, że dany błąd da się zamaskować. Czasem wystarczy dodać odpowiednie wykończenie lub jeszcze jeden rządek ściegu naokoło pracy, by wyrównać brzegi. To w wielu wypadkach pomaga. Warto na początku swojej przygody z szydełkowaniem zacząć od grubej włóczki, która również maskuje wiele „problemów” i brakujące oczka w ściegu. A przede wszystkim trzeba się cieszyć szydełkowaniem, czerpać z tego przyjemność i ciągle praktykować 🙂

VII. Przygotuj siebie do szydełkowania

I wcale nie mam na myśli uzbrojenia się w cierpliwość czy przygotowania wzoru 🙂 Chociaż to też! Najpierw zacznij od spięcia włosów, jeśli nosisz je rozpuszczone i długie. Pozwoli Ci to na uniknięcie wplątania się kosmyków do Twojej robótki. Czasem warto zdjąć na moment szydełkowania biżuterię, szczególnie duże pierścionki i bransoletki, o które włóczka może się zahaczać i spowalniać pracę. Już nie wspominając o tym, że zahaczana często włóczka nie wygląda już najlepiej. Niektórzy szydełkomaniacy polecają, na czas szydełkowania, usunąć kota z pomieszczenia, w którym się pracuje. Każdy chyba wie, że koty uwielbiają poruszające się przedmioty, a w szczególności kłębek włóczki. Pazurki kota czy też innego futerkowca mogą w łatwy sposób i bez dużego wysiłku zniszczyć naszą robótkę. Ale myślę, że kwestia zwierzaków to już indywidualna sprawa 🙂

VIII. Jak opanować niesforny motek włóczki

Jeśli szydełkujesz  lub robisz na drutach w domu, wówczas możesz ułożyć motek tak, jak jest Tobie najwygodniej. Można trzymać go na kolanach lub na podłodze. Aby uchronić motek przed rozwijaniem i motaniem się włóczki, najlepiej trzymać go w torbie lub siatce z zapięciem lub po prostu zawiązać uszy siatki. Jest to szczególnie ważne, gdy dziergamy robótkę w samochodzie czy w samolocie. Niektórzy preferują umieszczenie motka w misce lub innym wyższym naczyniu, by nie turlał się po całym pokoju. Warto popróbować i wybrać sposób dla siebie!

IX. Eksperymentuj!

Aby w końcu przejść od poziomu początkującego do bardziej zaawansowanego…po prostu eksperymentuj 🙂 A dokładnie próbuj wprowadzać innowacje do wzorów i zmieniać to, co Tobie nie odpowiada. Nic tragicznego się nie stanie, jeśli wypróbujesz coś całkiem nowego, bo zawsze możesz spruć kilka rzędów, jeśli dojdziesz do wniosku, że Twoja innowacja nie prezentuje się najlepiej w tym miejscu. Najlepiej zacznij od zmiany koloru we wzorze na taki, który Ty lubisz, wybierz inną włóczkę, wprowadź małe detale do projektu, np. dodaj wykończenie, do gładkiej czapki dodaj kwiatek, itd. Bardziej zaawansowani szydełkowicze mogą dodać paski różnych kolorów do gładkiego wzoru, pozmieniać lub dodać inny ścieg, zamiast krótkiego zrobić długi rękaw albo zmienić formę wycięcia pod szyją. To Twoje dzieło – improwizuj, zmieniaj, zrób je tak, by cieszyć się z ostatecznego efektu i własnej twórczości!

X. Rób zdjęcia swoich dzieł

Po ukończeniu swojej robótki, warto ją sfotografować, nie tylko na pamiątkę. Gdy ktoś (może przyszły klient) spyta Cię, co stworzyłeś/aś, wówczas można pochwalić się fotkami swoich dzieł. Czasem po latach warto zajrzeć do dawnych zdjęć i przypomnieć sobie swoje początki, jak i dawno zapomniane wzory. Polecam także zapisanie przy każdej fotce z jakiego wzoru się korzystało (albo zapisać osobno cały wzór), jakiego rozmiaru szydełka i jakiej włóczki. Łatwiej później odtworzyć daną rzecz, gdy znajdzie się na nią następny chętny.

XI. Szydełkowanie na wyjeździe

Niektórzy uwielbiają wykorzystać dosłownie każdą wolną chwilę na szydełkowanie, czy to w domu, czy w podróży. Wiele osób szydełkuje w samochodzie, w samolocie czy w pociągu. Wówczas warto zadbać o to, by wszystkie nasze przyrządy były blisko i nie uciekały nam. Zacznijmy od włóczki, jak już wcześniej pisałam w rozdziale VIII, którą trzeba opanować. Motek można włożyć do torby lub torebki, najlepiej z zamknięciem lub zawiązać uszy, by motek był cały czas w jednym miejscu. Co do innych przyborów… polecam użycie czystej (!), małej butelki, przykładowo po napoju, w którą można włożyć szydełka, nożyczki i dużą igłę, a nawet markery. Można też skorzystać z małego pudełka, w którym pomieszczą się nasze skarby. I już, można szydełkować w każdym miejscu 🙂

XII. Zaznacz, jakiej włóczki używasz!

Typowa sytuacja – otwierasz nowy motel włóczki, wyrzucasz etykietkę, z radością zasiadasz do nowej robótki, z przyjemnością szydełkujesz aż…. ups, włóczka się skończyła, a Ty nie pamiętasz, co było napisane na etykiecie. Jednym słowem problem z dobraniem tego samego koloru. Jak sobie z tym poradzić? Przed rozpoczęciem nowego motka i zerwaniem etykiety, spisz na kartce wszystkie informacje, czyli kod koloru, nazwę firmy produkującej daną włóczkę i co jeszcze uznasz za ważne. Dopisz od razu, jaką robótkę z tego motka tworzysz, a po jej ukończeniu udokumentuj swoje dzieło na zdjęciu. Innym dobrym sposobem jest zdjęcie etykiety z motka i włożenie jej w centrum tak, by nie przeszkadzała podczas szydełkowania i nie utrudniała rozwijanie włóczki. Gdy dojdziesz do końca motka, ta-daaam, czekają na Ciebie wszystkie informacje o kolejnym motku, który musisz zakupić.

XIII. Co zrobić, gdy musisz odłożyć robótkę

Rzadko kiedy udaje nam się wyszydełkować czy zrobić na drutach całą robótkę od razu. Najczęściej musimy przerwać, by móc kontynuować w wolnym czasie. Co zrobić, by nie stracić miejsca, w którym kończymy? Najwygodniej użyć agrafki bądź specjalnego markera ( na przykład tutaj poczytacie więcej na ten temat, a także jak je zrobić samemu : Znaczniki do robótek ). Wystarczy, że w ostatnie oczko robótki wepniemy agrafkę i już wiadomo, gdzie jest koniec – łatwo wrócić do odpowiedniego momentu po jakimś czasie. W dodatku ten sposób pomaga liczyć oczka, ułatwiając i przyspieszając pracę. Poza tym można wyciągnąć dane oczko za pomocą szydełka na  długość tak, by później nie mieć wątpliwości, w którym miejscu się skończyło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s